Szkolenie AFF

Osoby towarzyszące a szkolenie spadochronowe

Osoby towarzyszące w szkoleniu podstawowym

Dziś w tym krótkim wpisie (myślę, że będzie krótki, no chyba, że mnie poniesie) chciałbym wytłumaczyć, dlaczego obecność bliskich osób na szkoleniu podstawowym może stanowić kłopot dla ucznia.

Najsampierw jednak zastanówmy się jak dochodzi do takiej sytuacji.

Ktoś, kogo stać na szkolenie AFF zazwyczaj pracuje. Nie mam tu na myśli zawodu "syn, córka". Chodzi o to, że ktoś taki spędza dużo czasu pielęgnując aktywności zawodowe, w wyniku których uzyskuje profity pieniężne. Te zaś dają mu możliwości szerszego wyboru form wypoczynku.
Dając szerszy wybór ograniczają jednak czas na ich realizację. To paskudne zestawienie choć być może lepsze niż masa wolnego czasu i skrajnie zawężone możliwości z powodu braku miedzi*.

Jest praca, są pieniądze ale jest też deficyt wolnego czasu

To dość popularne zestawienie. Nie można jednak zapominać, że nawet zapracowany człowiek ma prawo do miłości. Ma potrzebę spędzania czasu z bliskimi. Tu zaczyna więc szerokie spektrum możliwych wyborów zahaczać niebezpiecznie o relacje międzyludzkie, które funkcjonują w oparciu o te same resztki czasu wygospodarowane pomiędzy aktywnościami zawodowymi.

Zapracowany, kochający ale i chcący aktywnie wypocząć człowiek jest więc rozdarty. W najlepszej więc wierze wpada na pomysł połączenia tych rzeczy razem. Ten pozornie genialny pomysł: "zabieram swoją bliską osobę ze sobą, będziemy mieli razem wakacje a ja zrobię sobie kurs!" będzie jednak niósł pewne komplikacje.

Kontynuowanie szkolenia podstawowego

Pytania do Iwana: Kontynuowanie szkolenia podstawowego

Oto pytanie, które co jakiś czas otrzymuję:

Czy mogę kontynuować szkolenie, skoro nie zdobyłem (zdobyłam) świadectwa kwalifikacji?

Oto i prosta odpowiedź:

Tak. Szkolę ludzi od podstaw, a więc nie może stanowić dla mnie przeszkody to, że ktoś posiada już pewne umiejętności. Będę kontynuował takie szkolenie.


A teraz wyjaśnię na jakich zasadach.


Niezależnie od tego, czy ktoś ma 1 skok (słownie jeden), czy ma ich 30, gdy przyjeżdża do Atmosfery może liczyć na pełne szkolenie teoretyczne i przygotowanie naziemne przed skokiem kontrolnym.
Skok kontrolny jest wymagany na strefie, na której działa Atmosfera. Dlatego wykorzystuję to na korzyść naszych gości. Mogę ocenić  faktyczne umiejętności, lub przeprowadzić dodatkowe ćwiczenia w powietrzu. I tak:
  • Jeśli to jest kontynuacja AFF, to poziom skoku AFF dobieram do ostatniego poziomu ze szkolenia w poprzednim ośrodku spadochronowym z uwzględnieniem przerwy. Najchętniej, jeśli mi na to pozwala poprzednia kariera skoczka zaczynam od poziomu 4, czyli wyjście w kontakcie i  trening obrotów bez trzymania. To uniwersalny sposób sprawdzenia umiejętności skoczka.
  • Jeśli to kontynuacja szkolenia SL, czyli na linę, lub IAD to dobiorę ćwiczenia i dostosuję do szkolenia AFF - bo tylko taką metodą obecnie szkolę,
  • Jeśli skoczek ma już zaliczony AFF to skok kontrolny jest skokiem poziomu 7 lub pierwszym skokiem coachowanym do licencji A. Tu program będzie uzależniony od liczby samodzielnych skoków oraz przerwy od ostatniej aktywności w powietrzu.

Do kontynuacji szkolenia używam radia, nawet jeśli skoczek zaklina się, że lądowania wychodziły mu bosko. Tak się składa, że moim zawodem, z którego żyję jest szkolenie spadochronowe. Uszkodzony skoczek jest dla mnie porażką i stratami finansowymi. Gdybym miał swój prywatny szpital może bym traktował to inaczej (i gdybym miał sumienie wystrugane z kaczego łajna).
Aha, studenci Atmosfery, czy to zaczynający od 0 czy od innej liczby skoków mają zawsze wsparcie w uzupełnianiu wiedzy, dostęp do treningów itp. Tak, tak, mam dla Was czas. Nie, nie robię tandemów (wiem, że niektórym tego brak ;p). Nie, nie szkolę dużych grup, lubię szkolenie kameralne, w którym jestem w interakcji ze studentem. Tak lubię szkolić, tak mogę szkolić i tak szkolę. I dobrze mi z tym ;)
{plusone}{like}

Kurs AFF - bez słodkiego pierdzenia

Troszkę o szkoleniu AFF dla tych, którym nie pasują słodkie, reklamowe słówka. Dla tych, którym coś tam nie gra.

AFF to dość świeży wynalazek spadochroniarstwa. Bardo efektywna i efektowna forma szkolenia, gdzie przy pomyślnych wiatrach można uzyskać formę samodzielności nawet w jeden weekend.
W swych założeniach opiera się na zaliczeniu siedmiu poziomów. Poziomami możemy nazwać ćwiczenia lub zestawy ćwiczeń, których prawidłowe wykonanie pozwala na przejście od niższego do kolejnego wyższego etapu.
Kurs AFF w swym programie zawiera ćwiczenia, które student musi zaliczyć:

  • stabilnego spadania w układzie, w którym spadochron jest ponad jego sylwetką, czyli brzuch jest skierowany do dołu a plecy i system spadochronowy do góry. To srogi wymóg wynikający z konstrukcji spadochronu głównego. Pilocik wraz taśmą łączącą i paczką są bowiem zamocowane do górnej części czaszy spadochronu. Niestabilność sylwetki skoczka może więc w momencie otwierania spadochronu głównego doprowadzić do owinięcia się i zablokowania procesu napełniania czaszy głównej,
  • samodzielnego otwierania spadochronu. To chyba prosta sprawa biorąc pod uwagę, że otwieranie spadochronu warunkuje dalszą zabawę w kolejnym skoku. Oczywiście czasem może się zdarzyć, że skoczek na kursie się zagapi i nie otworzy. Jednak kilkukrotne 'zagapienie' może świadczyć o nieprawidłowej motywacji, koncentracji lub braku poczucia zagrożenia związanego ze skokami spadochronowymi,
  • {plusone}{like}

    Czytaj więcej: Kurs AFF - bez słodkiego pierdzenia

Jak jest zbudowany wysokościomierz

Spadochroniarstwo: wysokościomierz

Wnętrze wysokościomierza
Wysokościomierz to przenośny barometr, czy też aneroid. To proste urządzenie mechaniczne, którego zasadniczym elementem jest membranowa puszka próżniowa (tzw. puszka Vidiego).

Wraz ze zmianą wysokości maleje ciśnienie powietrza, puszka odkształca się i porusza wskazówkę, która na
odpowiednio wyskalowanym cyferblacie pokazuje pomiar w tysiącach metrów. Istnieją również elektroniczne wysokościomierze wyposażone zarówno w wyświetlacze cyfrowe jak i analogowe tarcze ze wskazówką.



Na potrzeby kursu podstawowego lepszy będzie wysokościomierz z dużym cyferblatem, dużą wskazówką i kolorowymi polami. W stanie najwyższego stresu taki wysokościomierz będzie bardziej przydatny. Wysokościomierz mechaniczny nie posiada tłumika drgań wskazówki umieszczony na dłoni skoczka jest narażony na zawirowania powietrza. Wskazówka może oscylować wokół prawidłowego odczytu.
{plusone}{like}

Bez pośpiechu i bez napięć

Bo napięcia mogą prowadzić do uszkodzeń

 

Mijają lata i nie ukrywam, że coraz bardziej pasuje mi styl szkolenia w Hiszpanii. Zaczynają też zmieniać się oczekiwania przyjeżdżających na szkolenia skoczków i kandydatów na skoczków.

Trankilo znaczy luzik

Gdy skacze się przez cały rok nabrać można innej perspektywy. Pogoda również skłania do nabrania wewnętrznego spokoju, który może być bardzo przydatny dla skoczka.
Pogoda jest dobra - to można skoczyć. Pogoda jest kiepska, to się robi inne rzeczy. Mogą być to sprawy spadochronowe, może to być turystyka.
Po co się napinać, po co naciągać warunki. Przecież każdy swoje będzie mógł wyskakać.

Ludzie są spięci swoimi oczekiwaniami a dalekosiężne plany zasłaniają im przyjemność codzienności. Zamiast cieszyć się skokiem, który wykonują wolą narzekać i martwić się skokami, do których w ogóle nie doszło.


{like}{plusone}

Czytaj więcej: Bez pośpiechu i bez napięć