Opinie o nas

U Uli i Iwana jestem już drugi raz. Latem zeszłego roku przeżyłem po raz pierwszy smak wyskakiwania ze sprawnego samolotu :). Absurdalnie mój rok minął bez stresów, zrodziły nowe obawy, ale to tylko pozwalało mi ponownie się z nimi zmierzyć. Mamy więc czerwiec 2013 i jestem tutaj znów. Nie wyobrażam sobie lepszego miejsca, w którym miałbym znów skakać i lepszego instruktora niż Iwan. Idylla niestety nie może trwać wiecznie, dziś mój ostatni dzień pobytu. Jeszcze kilka godzin i wyjazd :(. Euforia, którą nazbierałem dzięki słoneczku i skokom powinny podtrzymać mnie bez depresji przynajmniej do wiosny.

Koniecznie muszę wspomnieć cudowność posiłków, jakich miałem okazję tutaj kosztować. Otyłość przy nich to istotne zagadnienie. Przy porcjach jedzenia, jakie miałem okazję sobie nakładać i niepohamowanym łakomstwu jestem przekonany, że tak, jak prawie codziennie ciało leciało w dół, to na ironię waga leciała do góry (Jacek zdementował to po powrocie, czytaj poniżej - przyp. UK). Ryzyko, które wiąże się ze skokami generuje potężny kop adrenaliny, polecam to każdemu. Oprócz wszystkiego powyżej u Uli i Iwana można także spokojnie wypocząć. Zapomnieć o problemach dnia codziennego. Ludzie, których tutaj zawsze spotykam to kolejny smakołyk. Większość jest polskiego powchodzenia, ale przyjeżdżają z całej Europy. Uważam, że pominięcie ich w tym wpisie byłoby nie fair, bo my także tworzymy tą wyjątkową Atmosferę. Jesli ktoś doczytał aż dotąd mojej wypowiedzi i dalej ma wątpliwości, czy warto, to podpowiem: BEZAPELACYJNIE TAK! Ewidentnie moja druga wizyta nie była ostatnią i przyjadę tutaj ponownie.

Jacek Sawicki, Niemcy, czerwiec 2013

*)

Chciałbym oficjalnie przyznać się do błędu i napisać sprostowanie nieprawdziwej teorii jakie snułem podczas ostatniego pobytu.

Według niej obżeranie się do zawrotów głowy żarełkiem jakie jest serwowane u Uli i Ivana, ze względu na ich walory smakowe, niechybnie prowadzi do wzdrostu wagi.

Po ponad tygodniu skrupulatnych badań jestem gotów przyznać że jest dokładnie odwrotnie. Waga spada i nie jest to wynikiem utraty wody z organizmu.

Dalsze badania będą musiały zostać dokonane w celu ustalenia który z czynników: zróżnicowana dieta, smażące słońce, czy dużo ruchu i przewietrzanie się mają w istocie nawiększy wpływ na taki stan rzeczy.