Wybrzeże Atlantyku

W chwilach pomiędzy dniami skocznymi staramy się wybrać w jakieś fajne miejsca i sprawdzić, dokąd w okolicy warto pojechać i co zobaczyć.

Tym razem za namową naszego pilota Dorniera - Curro - wybraliśmy się w ramach testowania najpiękniejszych plaż Costa de la Luz y Costa del Sol wybraliśmy się kawałek dalej, w kierunku miejscowości Barbate. Jest to już dalej w kierunku Gibraltaru. Plaża nazywa się Zahara de los Atunes i słynie z niesamowicie przejrzystej wody i białego piasku. Wjeżdżając zaraz za Muzeum Tuńczyka powitała nas reklama: Cancun? Hawaii? Caribe? Zahara de los Atunes!

Odpoczynek jest równie ważna jak praca ;)

Rzeczywiście woda jest krystalicznie czysta, a piasek czyściutki. Plaża szeroka, na miejscu do wypożyczenia leżanki, parasole, czyste toalety prysznice, bar, czyli "chiringuito" z drinkami i lodami. Przy ponad 35 stopniach woda jest przyjemnie chłodna, a nurkując można zobaczyć kolorowe rybki.

Ponadto, co z pewnością ucieszy panów, miejsce wyjątkowo obfite.... w panie opalające się topless. Niestety tym razem Iwan nie zabrał zoomu :).

Świetne miejsce na dłuższą całodniową wycieczkę!